Z czego słynął Jawor?
Jawor w poprzednich stuleciach słynął z wielu specjalności znanych na całym Dolnym Śląsku.
Jaworska kiełbaskaBardzo znanym jaworskim specjałem była „jaworska kiełbaska”. W dniach 9-10 września 1933 roku odbyło się jej święto, o czym pisała ówczesna gazeta „Jauersches Stadtblatt”. Na zabawie bawiło się tysiące Jaworzan, jak i gości z różnych stron Śląska i Niemiec. Na tę okoliczność miasto wspaniale udekorowano, zaś rynek i główne ulice lśniły feerią świateł. Spożycie kiełbasek w tych dniach wynosiło 6000 kg, wypito do tego 8000 litrów piwa. Do przygotowania takiej ilości kiełbasek musiano ubić około 1000 świń. Kulminacyjnym momentem święta był pochód, który ze wszystkich stron zmierzał do rynku. Brały w nim udział wszystkie stowarzyszenia i firmy chcące zareklamować swoje specjały.
PiernikiJedną ze specjalności Jawora były wyroby cukiernicze rodziny Lauterbachów. 30 czerwca 1846 roku młody ciastkarz Hermann Lauterbach przejął od swego majstra i nauczyciela Siegerta oraz jego zięcia Richtera warsztat cukierniczy. Od tej pory cukiernictwo zasłynęło z ciastek formowanych w kształcie koszki (był to dawniej ul w kształcie dzwonu, nierozbieralny, ze słomy). Masę tego smakołyku sporządzano przez ucieranie migdałów z dodatkiem wanilii, cynamonu, imbiru, goździków i gałki muszkatołowej. Ciasteczka te, zwane „Bienenkörben” wyrabiano w rozmaitych rozmiarach.
1 lipca 1876 r. Otto Lauterbach przejął od ojca rodzinny interes. W roku 1881 wybudował dom w zachodniej pierzei rynku. na przedniej fasadzie na wysokości pierwszego piętra umieścił złoty ul. Zarówno dom, jak i złota koszka symbolizująca specjalność Lauterbachów przetrwały do naszych czasów.
Po 1920 roku, gdy w Jaworze była już elektryczność, ciastkarnia została wyposażona w nowoczesne maszyny. Od tej pory w zakładzie wypiekano również m. in. ciasta miodowe, nazywane na Śląsku piernikami. Wyrabiano je z mąki pszennej i syropu miodowo-cukrowego z dodatkiem pieprzu i przypraw takich jakie mają koszki. Rozmiary pierników wahały się od rozmiaru migdałów aż do 50cm. Ciasta z cukierni Lauterbachów sprzedawano w wielu niemieckich miastach, jak również w Anglii, Włoszech, Lichtensteinie, a nawet w Ameryce.
PowozyOd 1763 roku produkowano tu dobrej jakości powozy. Po wojnie francusko-pruskiej w latach 1870-1871 działalność ta rozwinęła się na wielką skalę. W mieście działało już około 30 małych przedsiębiorstw wykonujących powozy. Jaworscy rzemieślnicy wytwarzali m.in. landa, czteroosobowe powozy z opuszczoną na dwie strony budą, ponadto wiele wozów specjalistycznych, takich jak: omnibusy, sanitarne bądź do rozwożenia piwa.
W okresie rozkwitu produkcji powozów funkcjonowały w Jaworze cechy kołodziejów i budowniczych powozów z około 45-cioma członkami łącznie z majstrami spoza miasta.
Największymi rynkami zbytu poza Śląskiem były Prusy, Pomorze i Poznańskie.